Zawarte w tytule utyskiwania nie są oryginalnym wynalazkiem współczesnych społeczeństw. Na temat młodości i młodzieży wylano tony atramentu, farby drukarskiej, a nawet odłupano sporo kamienia. Świadczy o tym chociażby inskrypcja grobowa faraona Amenofisa sprzed trzech i pół tysiąca lat: „Młodzi są krnąbrni, bez posłuchu i szacunku dla starszych. Prawdę zarzucili, obyczaje mają za nic. Nikt ich nie rozumie, nie chcą też by ich rozumiano. Niosą zgubę światu, będą kresem wszystkiego”.


Autor artykułu:
prof. nadzw. dr hab. Janusz Gęsicki

Kierownik Katedry Polityki Edukacyjnej
w Instytucie Pedagogiki Akademii Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzewskiej w Warszawie.


Zawarte w tytule utyskiwania nie są oryginalnym wynalazkiem współczesnych społeczeństw. Na temat młodości i młodzieży wylano tony atramentu, farby drukarskiej, a nawet odłupano sporo kamienia. Świadczy o tym chociażby inskrypcja grobowa faraona Amenofisa sprzed trzech i pół tysiąca lat: „Młodzi są krnąbrni, bez posłuchu i szacunku dla starszych. Prawdę zarzucili, obyczaje maja za nic. Nikt ich nie rozumie, nie chcą też by ich rozumiano. Niosą zgubę światu, będą kresem wszystkiego”.

Minęły tysiąclecia, a pod względem narzekania na młode pokolenia niewiele się zmieniło. Prowadzi to do paradoksalnego wniosku, na który zwrócił uwagę Wiesław Brudziński: „Ciekawe, że z pokolenia na pokolenie dzieci są coraz gorsze, natomiast rodzice coraz lepsi, a więc z coraz gorszych dzieci wyrastają coraz lepsi rodzice”.

Jak to więc jest z tą współczesną młodzieżą?

Odwołajmy się do specjalistów, którzy profesjonalnie, od lat zajmują się badaniami nad młodzieżą. Barbara Fatyga odpowiadając na postawione tutaj pytanie stwierdza, że przede wszystkim młodzież jest bardzo zróżnicowana i przedstawia interesującą typologię środowisk młodzieżowych

Pierwszą i najliczniejszą grupą młodzieży są normalsi, którzy są prorodzinni i konformistyczni. Trudno byłoby wskazać, z jakich środowisk się wywodzą, bo są to zarówno dzieci robotników, jak i chłopów oraz inteligencji. Uczęszczają do wszystkich typów szkół średnich i na wszystkie kierunki studiów.

Druga grupa to młodzież inteligencka, która ceni sobie karierę zawodową i wysoki prestiż oparty na dochodach. Ci młodzi ludzie korzystają z kapitału kulturowego odziedziczonego po rodzicach i dążą do osiągnięcia wysokich kompetencji zawodowych.

Trzecia grupa to młodzi ludzie głównie z zasadniczych szkół zawodowych, którzy cenią spryt w zdobywaniu pieniędzy. Po prostu trzeba zakombinować kasę (niekoniecznie legalnie), aby potem się zabawić.

Czwarta grupa to nieudacznicy pochodzący z rodzin defaworyzowanych społecznie, którzy dążą do poczucia bezpieczeństwa przez jakąkolwiek pracę (legalną lub w szarej strefie).

Piąta grupa to uczestnicy subkultur i to trojakiego rodzaju:
– po pierwsze odrzucające państwo, oficjalną religię, propagujące działalność na rzecz tolerancji, wolności lub ekologii;
– po drugie różne odłamy skinheadów, dla których najważniejsza jest siła i agresja skierowana przeciwko domniemanym i rzeczywistym wrogom;
– po trzecie to wszelkie odmiany subkultur techno, dla których najważniejsze jest wyłączenie spod presji codzienności przez zabawę.

Wreszcie szóstą grupę stanowi młodzież przywiązana do tradycyjnych inteligenckich wartości, kierująca się rygorystycznie zasadami moralnymi i dążąca do perfekcji zawodowej.

Barbara Fatyga, podsumowując skutki takiego zróżnicowania młodego pokolenia, stwierdza, że „dorośli (zwłaszcza wychowawcy) nie są przygotowani do obcowania z tak dużą różnorodnością stylów życia. Ba, nie są nawet przygotowani by odrzucić hasło dzieci i ryby głosu nie mają. Jedno zmieniło się na pewno: młodzież dzisiaj nie będzie szanowała starszych tylko dlatego, iż są starsi i nie będzie ich z tego powodu słuchała, czy tym bardziej na nich się wzorowała.” Traktują młodzież jako dzikich współczesnego świata. A dziki należy do obcego plemienia i należy się go lękać.

Może warto spojrzeć na ten problem jako na pewien element cywilizacyjnych przemian we współczesnym świecie. Odwołajmy się tutaj do Margaret Mead, która w zakresie relacji międzypokoleniowych wyróżniła trzy typy kultur:
– kultury postfiguratywne, w których dominują pokolenia starsze, można powiedzieć, że w takich społeczeństwach siwizna czyni mędrcem;
– kultury kofiguratywne, w których starsi tracą stopniowo swoją dominująca pozycję;
– kultury prefiguratywne, w których młodzież lepiej niż dorośli zaczyna radzić sobie z rzeczywistością i kiedy to jajo staje się mądrzejsze od kury, kura oczywiście się buntuje, ale może nie zauważyła, że … zniosła złote jajo?

W świetle przytoczonej na wstępie diagnozy sprzed tysiącleci może nie powinniśmy się jednak niczego obawiać, bo jak powiedział Alexis de Tocqueville „Pokolenie może wydać walkę pokoleniom, które je poprzedziły, ale łatwiej te pokolenia zwalczać, aniżeli w niczym ich nie przypominać”. A mistrz Jan Izydor Sztautynger napisał:
Mistrza lepiej czcić nie mogą,
Niźli idąc własną drogą.

Szerokiej więc drogi, a jak młodzi pozwolą to … może razem poniesiemy latarnię.