Emo to jedna z najmłodszych i najbardziej popularnych subkultur młodzieżowych. Narodziła się w USA w latach 80-tych XX wieku, jako reakcja na agresywny i materialistyczny styl życia amerykańskich raperów. Sprzeciw ten dotyczył przede wszystkim popełniania przestępstw, zażywania środków odurzających, konsumpcyjnemu stylowi życia, komercjalizacji sztuki i braku okazywania uczuć. Nazwa EMO pochodzi od angielskiego słowa „emotion” (emocje) lub „emotional” (emocjonalny).


Autor artykułu:
Andrzej Adamczyk

Doktor nauk społecznych w zakresie pedagogiki, specjalista ds. patologii społecznych i profilaktyki uzależnień


MUZYKA EMO

EMO lub EMOCORE (jest skrótem od emotional hardcore). To podgatunek muzyki hardcore, którą w latach 80-tych tworzyły zespoły muzyczne:
– wyznające zasadę DIY (do it yourself – zrób to sam), wywodzącej się z idei samodzielnego wydawania płyt, tworzenia i promowania utworów muzycznych oraz organizowania koncertów bez wsparcia sponsorów i wchodzenia w układy z przedstawicielami branży muzycznej;
– starające się uwolnić od tradycyjnego hardcor’u niosącego w agresywnych utworach nihilistyczne oraz hedonistyczne przesłania (niestronienie od alkoholu, tytoniu, narkotyków, teksty o wojnie, śmierci i nienawiści) i zastąpienie go przeciwną ideologią polegającą na ograniczeniu lub odrzuceniu picia alkoholu, palenia tytoniu, zażywania narkotyków, uprawiania przypadkowego seksu, promowaniu antyfaszyzmu i antytotalitaryzmu.

Początki tej ideologii wiążą się z działalnością amerykańskiego zespołu Minor Threat, grającego hardcore/punk w latach 1980 – 1983. W 1981 r. ich piosenka Straight Edge rozsławiła filozofię nawołującą do racjonalnego myślenia i nienadużywania alkoholu, co było czymś nowym w muzyce rockowej.

Minor Threat- Straight Edge

Jednak za pioniera muzyki emo uważa się Rites of Spring, amerykański zespół hardcore punkowy, istniejący w latach 1984 – 1986, natomiast główny wpływ na nowe brzmienie muzyki przypisuje się albumowi studyjnemu Zen Arcade z 1984 r. amerykańskiego zespołu punkrockowego z Minneapolis-Saint Paul, Husker Du.

Rites Of Spring

Husker Du – the album Zen Arcade

Na hardcorowej scenie pojawiały się również inne zespoły takie jak Embrace, Beefeater, Grey Matter, Fire Party (pierwszy żeński emo zespół), zainteresowane jednostką i tym co ona myśli i przeżywa oraz przekonane, że ostra muzyka pełna wściekłych i abstrakcyjnych tekstów, szaleńczych krzyków i wrzasków – może być osobista i egzystencjalna, może być miejscem na zwierzenia. Samo określenie muzyki emo wzięło się stąd, że członkowie zespołów podczas występów na żywo byli spontaniczni i przeżywali silne stany emocjonalne. Na ich koncertach zamiast bójek niejednokrotnie zdarzały się zbiorowe lamenty. Pierwsze utwory emo nie były dostępne w mediach. Wydawano je głównie na płytach winylowych i sprzedawano w niezależnych sklepach z płytami i podczas koncertów.

W lata 90-te emo wprowadziły dwa zespoły: Jawbreaker – łączący chwytliwość kalifornijskiego pop-punka z ideowością sceny waszyngtońskiej oraz Sunny Day Real Estate – mający w repertuarze romantyczne piosenki. W twórczości zespołów lat 90-tych o hardcorowym pochodzeniu, można było znaleźć szereg różnorodnych inspiracji, od melodyjnego punku poprzez post-rock, folk, aż do noise. Jedne piosenki były melodyjne i chwytliwe, drugie surowe i amatorskie. Na lokalnych koncertach można było słuchać: Cap’n Jazz, Braid, Mineral, Jimmy Eat World, The Get Up Kids czy The Promise Ring. Jednak kapele, którym brakowało chęci i być może umiejętności oraz pozostawione same sobie – w końcu się rozpadały.

Jawbreaker – Fireman

W przeciwieństwie do poprzedniej dekady, hardcore punk w latach 90-tych zaczął na stałe być obecny w mediach, gdzie można było obejrzeć teledyski Madball, Sick of It All, Misfits, Vision Of Disorder, zaś zespoły takie jak Biohazard, Pro Pain i Dog Eat Dog odniosły sukces komercyjny.

Biohazard – Punishment

Z nastaniem XXI wieku wybuchło wykreowane, nowe znaczenie emo, niemające żadnego powiązania z muzyką z lat 80-tych. Jeszcze więcej zespołów było obecnych w mediach oraz podpisywało kontrakty z dużymi wytwórniami. W lipcu 2001 r. album Bleed American, zespołu grającego rocka alternatywnego Jimmy Eat World odniósł platynowy sukces. Po zamachach na World Trade Center nazwa albumu została zmieniona na Jimmy Eat World, a wrażliwość emo zaczęła się lepiej sprzedawać w  „rozgoryczonej” Ameryce. To przysporzyło emo całe rzesze fanów i jeszcze więcej wrogów. Wszystko i wszędzie było emo, które w zbiorowej świadomości stało się subkulturą oraz stylem życia dla niedojrzałych, smutnych, nieszczęśliwych i płaczliwych nastolatków.

Jimmy Eat World

Subkulturę emo bardzo silnie spopularyzował Bill Kulitz, wokalista zespołu Tokio Hotel, którego teksty utworów nawiązują do samotności, problemów emocjonalnych w rodzinie i nieodwzajemnionej miłości.

Tokio Hotel

OSOBOWOŚĆ EMO

Do subkultury emo przynależy przede wszystkim młodzież w wieku gimnazjalnym wchodząca w okres dojrzałości fizjologicznej z rosnącymi wymaganiami psychospołecznymi. Członkowie tej subkultury uważają się za osoby bardzo wrażliwe i mało odporne na otaczające ich zło. Poprzez poezję i muzykę lubią oni wyrażać swoje myśli i cierpienia o ciężkim i trudnym życiu, o niezrozumieniu przez dorosłych, o rozczarowaniach. Emo nastolatek jest wiecznie smutny i nieszczęśliwy, płaczliwy i skupiający się na swoich przeżyciach, czasami okaleczający się. Ma niskie poczucie własnej wartości, jest introwertykiem i często skupia się na zagadnieniach związanych ze śmiercią. Najchętniej spędza czas w samotności lub na forach i czatach internetowych, a także we własnym środowisku, w którym czuje się zrozumiany. Subkultura emo w Polsce najczęściej spotyka się z dużą krytyką ze strony otoczenia.

MODA EMO

Członkowie subkultury emo lubią szokować swoim strojem, który zwykle jest czarny (nawiązujący do subkultur gotów i punków), często kontrastujący z różowym, fioletowym czy czerwonym. Zarówno dziewczęta jak i chłopcy noszą dżinsy – rurki, obcisłe t-shirty często z nazwami zespołów rockowych czy symbolami czaszek oraz materiałowe tenisówki. Paski ich są nabite ćwiekami, na nadgarstkach noszą opaski. Fryzura emo nastolatka jest bardzo charakterystyczna, z czarną, ukośną grzywką często zasłaniającą jedną połowę twarzy lub oboje oczu. Kontrastujący z czarnymi, prostymi włosami makijaż i mocno pomalowane czarną kredką oczy, podkreślają bladość twarzy. Paznokcie są ciemne. Lubią mieć dużo biżuterii (np. wzory żyletek, trupich czaszek). Wielu członków emo nosi kolczyki w przegrodzie nosa i w okolicach ust (dwa w wardze dolnej, dwa w wardze górnej). Zdarzają się również przekłucia chrząstek ucha (np. tunele) oraz przekłucia brwi. Ten styl ubierania, makijażu i fryzury zaciera różnice pomiędzy płciami.

Emo girls

Emo boys

CZY EMO SĄ LUBIANI?

Nie. Subkultura ta wywołuje ostrą krytykę, uruchamia w społeczeństwie negatywne odczucia uznawane za niebezpieczne (samobójstwa, okaleczanie się, biseksualizm, homoseksualizm). Dla jednych, subkultura ta poza kreowaniem mody emo na blogach młodzieżowych nie wnosi żadnych wartości, dla innych to nic oprócz krytycznego stosunku do świata, pustych haseł i często wymyślanych problemów przez emo nastolatków, dla których sposobem na życie jest ciągłe pogrążanie się w depresji przy jednoczesnym demonstrowaniu swojego bólu i alienacji ubiorem i stylem bycia. Pomimo, że subkultura emo jest obecnie jedną z najbardziej popularnych subkultur młodzieżowych, bardzo atrakcyjną dla młodych chłopców i dziewcząt, to nie ma już nic wspólnego z ideologią i światopoglądem lat 80-tych. Emo to już nie ktoś, kto tworzy muzykę, emo to styl życia i sposób bycia, styl makijażu i ubierania się.

Wynikające pewne niebezpieczeństwa i zagrożenia dla rozwoju młodzieży związanej
z subkulturą emo nie powinny być lekceważone przez rodziców i pedagogów.

 

WYŁOWIONE Z SIECI

baronrojo

NIestety to, co się obecnie określa jako emo jest żałosne. Począwszy od wizerunku po zawartość muzyczną i tekstową płyt. A przecież początki były doskonałe. Czy pamiętacie taki zespół Sunny Day Real Estate? Super grupa, świetne płyty i też byli określani swojego czasu jako emo. A różnica? Szkoda gadać.

behi

Nie wiem, mnie jakoś emulce nie śmieszą. Nudą od nich wieje na dwie sążnie i nawet JM tego nie zmieni.

Majki…

Moja dziewczyna Była EMO, poznałem jak miała jeszcze normalny przeciętny lecz bardzo ładny własny styl, puzniej stopniowo zmieniała go na EMO, nie radze , czarne oczy chustki czaszki trampki przypinane włosy hello kity rurki smieszne skarpetki spinki wql dla Mnie to masakra… pozdrawiam

Król Kafeterii

To nastolatki z bogatych domów, które na siłę wynajdują problemy by ich życie było jak najbardziej nieszczęśliwe. \”Nikt mnie nie rozumie, mam zły kontakt z rodzicami\” itp Kwalifikują sie do leczenia moim zdaniem.

emo

Emo to subkultura do dupy co wy ludzie w niej widzicie fajnego np. samookaleczeniu się?? Przecież to trzeba być nienormalnym do ubioru nic nie mam bo każdy się ubiera jak chce ale z tym tez trzeba sie liczyć aby za stracha na wróble nie wyjść!!

Emo

Emo to zajefajny styl!Jesli komuś nie pasuje to jego problem!My Emo nie wszyscy się samookaleczamy z resztą TO WSPANIAŁY STYl!

No nie wiem

No chyba sie nie zgodze. Nie każdy Emo jest chory psychicznie. Ja osobiście jestem Emo. Podoba mi się ten styl. Czuję się w nim świetnie. Muzyke też lubie. Nie uważam że nie mam stylu i się na kimś wzoruje. Według mnie wyrażanie uczuć w tym stylu jest czymś świetnym a nie godnym pogardy. To że „ludziue Emo” płaczą … my wyrażamy tak emocje. To że Emo są gejami… Czy jakiś fan rockowy nie jest gejem?? Jest ale się nie przyznaje!!! Czemu?? Bo nie ma odwagi! Uważam że cały styl Emo jest bardzo odważny i ciekawy.Pozdrawiam

żal…ale emo

Ja osobiście uważam że emo to jedna wielka pomyłka, czy to jest średniowiecze żeby sie tnąć ?? Czy życie dla nich niema wartosci zeby sie ciagle umartwiac i plakac, zeby nigdy nie goscil usmiech na ich twarzach?? tojest nienormalne. Ci ludzie nie maja wlasnego stylu i przejmuja jakis jak to nazywacie „odwazny” troche mnie to rozsmiesza, nie umieja poprostu wyroznaic sie czym innym to przejmuja jakis pozbawiony glebszego sensu styl aby byc innym, czy to jest odwazne?? to jest bezdennie głupie i plytkie… nie szanujac zycia nei szanuja siebie samych a napewno nei swojego ciala okaleczajac go. Mysla ze sa odwazni i jacys inni ze wykreuja sie na jakiegos polglowka i ze ludzie beda mieli to nich wiekszy szacunek bo sie nie pokazali w rozowych kolorach… tak naprawde ludzie czuja, ae zal do nich i do ich szczeniackiego postepowania. Szkoda mi tych dzieci ze nie potrafia znalezc sensu w zyciu i ze trwaja w swoim bezrozumnym postepowaniu…

obecne „emo” a emo prawdziwe…

moim zdaniem to, co teraz nazywa się „emo” to jakaś karykatura, przekolorowanie tego, co dało w ogóle początek tej subkulturze. emo pochodzi w końcu od słowa „emotional” i polega (a przynajmniej powinno) na byciu osobą wrażliwą, bardzo romantyczną, może nawet w pewnym stopniu egzaltowaną. ale NIE na byciu ponurym „nigdynieuśmiechającymsię” dzieciakiem. PRAWDZIWE emo nie polega na cięciu sie, popełnianiu samobójstw, wiecznym smuceniu i pisaniu.takim.sposobem.żeby.pokazać.jak.wielkiego.mam.doła…nie mam nic przeciwko emo, bo ten styl ubierania się jest fajny (dopóki nie jest przeładowany) i gdyby nie to, że obecnie kojarzono emo z nieszczęsliwymi i „nierozumianymi” dzieciakami, to sama mogłabym uważać się za emo.

Słówek kilka

Ja chcę powiedzieć tylko tyle, że dziś emo kojarzy się właśnie z tym, że jego przedstawiciele tną się, płaczą na koncertach,są gejami itp…..Bez urazy, ale człowiek słuchający hip-hopu nie robi tego wszystkiego? Moim zdaniem prawdziwi ludzie emo są najodważniejszą grupą, jaką znam…Nie wstydzą się tego,że kiedy muszą odreagować ranią siebie, a nie innych,że przeżywają muzykę na swój sposób,nie boją się kochać…W każdej kulturze są tacy ludzie, ale z obawy przed wyśmianiem(?)udają kogoś, kim nie są… Chcę zwrócić uwagę na to,że ktoś inny nigdy nie przyznałby się do tego…Dlaczego?”Jestem twardzielem! Wolę zrobic zadymę na koncercie, nie tracić czasu na płakanie…”To ma być odwaga,siła,miłość do muzyki???pozdrawiam 🙂